Gdyby zapytać osoby dorosłe, z czym kojarzą naukę w szkole, z pewnością większość odpowiedziałaby – „z wieczną nauką, zadaniami domowymi, czytaniem lektur i często nudnymi wykładami”.
Dlaczego byliby takiego zdania? Odpowiedź jest prosta – nauka to ciężka praca, nierzadko okupiona wyrzeczeniami, lecz by osiągnąć cel trzeba podjąć to wyzwanie.

Nowoczesne nauczanie – neurodydaktyka

Tradycyjna metoda nauczania nie wszystkim przynosi dobre efekty – są osoby, które mimo skończenia szkoły średniej nie czują się „przepełnieni” wiedzą, a wręcz mają pewien niedosyt. Jest to najlepszy dowód, że takie osoby powinny zostać zakwalifikowane do zupełnie innej metody nauczania, a mianowicie neurodydaktyki.

Neurodydaktyka bywa nazywana „nauką przyjazną mózgowi”. Polega ona na stymulacji neuronów w mózgu w taki sposób, by podnieść jego sprawność, efektywność i koncentrację.

Naukowe podejście do metod nauczania

Neurodydaktyka jako nauka rozwinęła się w Stanach Zjednoczonych, a została wdrożona przez dwóch badaczy Richarda Bandlera i Johna Grindera. Wyznawali oni teorię, że nauka tradycyjna jest mało efektywna, nie sprawdza się, a mózg nie wykorzystuje wszystkich swoich właściwości. Informacje przekazywane dotychczasową metodą męczą mózg nie pozwalając mu na pewnego rodzaju elastyczność w interpretacji zagadnień.

Najlepszym wyborem drogi nauczania jest wnikliwe obserwowanie pojedynczego ucznia, a także koncentrowanie się na jego predyspozycjach – w tak sprzyjających warunkach, neurodydaktyka może osiągnąć najwyższy poziom przekazywania i przyswajania wiedzy.